
Zarzut naruszenia art. 233 KPC należy do najczęściej spotykanych elementów apelacji w sprawach cywilnych. Jednocześnie jest to zarzut, który stosunkowo łatwo sformułować w sposób nieskuteczny. Samo przekonanie strony, że sąd powinien inaczej ocenić zeznania świadka, dokument albo opinię biegłego, nie oznacza jeszcze, że doszło do naruszenia zasad oceny dowodów.
Problem ma szczególne znaczenie dla osób przygotowujących się do egzaminu radcowskiego. W zadaniu egzaminacyjnym nie wystarczy znaleźć fragment uzasadnienia, z którym można się nie zgodzić. Trzeba rozpoznać rzeczywiste uchybienie, właściwie je nazwać, powiązać z konkretnym materiałem dowodowym i wykazać, że mogło mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.
Zarzut naruszenia art. 233 KPC wymaga więc czegoś więcej niż przedstawienia własnej wersji wydarzeń. Dobrze skonstruowana apelacja powinna pokazywać, gdzie kończy się swobodna ocena dowodów, a zaczyna ocena wadliwa. To właśnie ta granica może zdecydować o jakości rozwiązania zadania na egzaminie zawodowym.
Art. 233 KPC daje sądowi swobodę, ale nie pozwala na dowolność
Punktem wyjścia jest art. 233 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z tym przepisem sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału.
Sformułowanie „według własnego przekonania” nie oznacza, że sąd może wybrać dowolną wersję zdarzeń bez racjonalnego uzasadnienia. Swobodna ocena dowodów powinna uwzględniać cały zgromadzony materiał oraz pozostawać zgodna z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego.
Jednocześnie nie można zakładać, że naruszenie art. 233 KPC występuje zawsze wtedy, gdy z tych samych dowodów można wyprowadzić również inne wnioski. W procesie często istnieją konkurencyjne wersje wydarzeń. Zadaniem sądu jest ich ocena i wybór tej, którą uzna za wiarygodną na podstawie całokształtu materiału.
Dlatego w apelacji nie wystarczy stwierdzić, że zeznania jednego świadka były bardziej przekonujące od zeznań innego. Trzeba wskazać, na czym polegał błąd w sposobie rozumowania sądu (Egzamin aplikacja radcowska).
Na egzaminie radcowskim jest to szczególnie istotne. Zdający powinien oddzielić niezadowolenie klienta z ustaleń faktycznych od uchybienia procesowego, które można rzeczywiście przedstawić jako zarzut apelacyjny.
Polemika z wyrokiem nie wystarczy do podważenia oceny dowodów
Jednym z podstawowych błędów jest zastępowanie zarzutu naruszenia art. 233 KPC własną oceną materiału dowodowego.
Wyobraźmy sobie sprawę, w której sąd nie dał wiary zeznaniom powoda, natomiast uznał za wiarygodne zeznania dwóch świadków. Nieskuteczna argumentacja może sprowadzać się do twierdzenia, że powód zeznawał konsekwentnie, a zatem sąd powinien oprzeć ustalenia właśnie na jego relacji.
Taka argumentacja nie pokazuje jeszcze uchybienia. Jest jedynie przedstawieniem alternatywnej oceny.
Znacznie większe znaczenie ma wskazanie, że sąd pominął określony fragment zeznań, nie skonfrontował ich z dokumentem znajdującym się w aktach albo przyjął dwa wzajemnie sprzeczne ustalenia. Wtedy apelujący nie mówi jedynie: „uważam inaczej”. Pokazuje konkretną wadę procesu oceny materiału.
Różnica jest zasadnicza. Zarzut powinien być skierowany przeciwko sposobowi dokonania oceny, a nie wyłącznie przeciwko jej rezultatowi.
Podczas rozwiązywania zadania na egzaminie radcowskim warto więc zadać sobie pytanie, czy argumentacja wskazuje rzeczywisty błąd sądu, czy jedynie proponuje korzystniejszą dla klienta interpretację dowodów. Jeżeli po usunięciu słów „sąd błędnie uznał” pozostaje jedynie opis własnej wersji wydarzeń, zarzut prawdopodobnie wymaga dalszej pracy (TESTY PRAWNICZE – aplikacja).
Skuteczny zarzut powinien wskazywać konkretny dowód i konkretny błąd
Ogólne stwierdzenie, że sąd dokonał „dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów”, samo w sobie niewiele wyjaśnia. Podobnie działa często spotykane sformułowanie o ocenie „sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego”, jeżeli nie zostanie wskazane, na czym ta sprzeczność rzeczywiście polega.
Znacznie lepiej rozpocząć analizę od konkretnego dowodu.
Może nim być dokument, zeznanie świadka, przesłuchanie strony, opinia biegłego lub inny element materiału dowodowego. Następnie trzeba ustalić, jak sąd ten dowód ocenił i jaki wniosek z niego wyprowadził. Dopiero wtedy można sprawdzić, czy między treścią dowodu a wnioskiem sądu występuje rzeczywisty problem.
Przykładowo sąd może uznać zeznania świadka za niewiarygodne dlatego, że pozostają w sprzeczności z określonym dokumentem. Jeżeli jednak dokument dotyczy innego okresu lub innego zdarzenia, argumentacja sądu może wymagać zakwestionowania. Podobnie może być wtedy, gdy sąd przypisuje świadkowi wypowiedź, która w rzeczywistości nie znajduje się w protokole.
Zarzut naruszenia art. 233 KPC powinien więc prowadzić czytelnika od dowodu, poprzez błąd w jego ocenie, aż do wadliwego ustalenia faktycznego.
W zadaniu egzaminacyjnym taka konstrukcja jest również bardziej przejrzysta. Pozwala pokazać, że zdający nie tylko zauważył niekorzystne dla klienta ustalenie, ale potrafi zidentyfikować proces, który do niego doprowadził.
Logika i doświadczenie życiowe trzeba pokazać, a nie tylko przywołać
Odwołanie do zasad logicznego rozumowania jest częste przy formułowaniu zarzutu naruszenia art. 233 KPC. Problem pojawia się wtedy, gdy na samym odwołaniu argumentacja się kończy.
Jeżeli zarzucamy sądowi błąd logiczny, trzeba go wskazać (AKTY PRAWNE – aplikacja).
Może chodzić o wewnętrzną sprzeczność rozumowania. W jednym miejscu uzasadnienia sąd może uznać określone źródło dowodowe za wiarygodne, a następnie bez wyjaśnienia odrzucić informację wynikającą właśnie z tego źródła. Może również wyprowadzić wniosek, który nie wynika z przyjętych wcześniej przesłanek.
Podobnie należy podchodzić do doświadczenia życiowego. Nie wystarczy napisać, że ustalenie sądu jest z nim sprzeczne. Trzeba wyjaśnić, dlaczego określony przebieg wydarzeń jest w konkretnych okolicznościach nieracjonalny albo dlaczego sąd pominął oczywisty kontekst zachowania uczestników zdarzenia.
Trzeba przy tym zachować ostrożność. „Doświadczenie życiowe” nie powinno stawać się sposobem na zastąpienie dowodów własnymi przypuszczeniami. Argument powinien wynikać ze stanu faktycznego przedstawionego w zadaniu.
Na egzaminie radcowskim szczególnie wartościowa jest precyzja. Zamiast kilku ogólnych zdań o błędnej ocenie całego materiału lepiej dokładnie opisać jedno uchybienie, które rzeczywiście można wykazać.
Wszechstronne rozważenie materiału wymaga spojrzenia na dowody łącznie
Art. 233 § 1 KPC odwołuje się również do wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Ma to znaczenie w sprawach, w których poszczególne dowody nabierają właściwego znaczenia dopiero po zestawieniu ich ze sobą.
Sąd może uznać określony dokument za mało istotny, gdy analizuje go oddzielnie. Ten sam dokument zestawiony z korespondencją stron, zeznaniami świadka i chronologią zdarzeń może jednak wzmacniać określoną wersję stanu faktycznego.
Przy przygotowywaniu apelacji trzeba więc sprawdzić, czy sąd rzeczywiście odniósł się do materiału istotnego dla spornego ustalenia. Nie oznacza to, że każde pominięcie wzmianki o dowodzie w uzasadnieniu automatycznie stanowi naruszenie art. 233 KPC. Znaczenie ma charakter danego dowodu oraz jego związek z okolicznością istotną dla rozstrzygnięcia (SEGREGATOR na EGZAMIN PRAWNICZY – zadania egzaminacyjne (kazusy) i odpowiedzi).
W zadaniu egzaminacyjnym warto zwracać uwagę na dokumenty, które pozornie pełnią rolę tła. Wiadomość e-mail, potwierdzenie przelewu, protokół odbioru albo wcześniejsza korespondencja stron może pozostawać w bezpośrednim związku z zeznaniami, którym sąd dał wiarę.
Jeżeli uzasadnienie wyroku przedstawia określoną wersję wydarzeń, należy sprawdzić ją na tle całego materiału znajdującego się w zadaniu. Dopiero takie porównanie pozwala ocenić, czy istnieją podstawy do podniesienia zarzutu dotyczącego oceny dowodów.
Zarzut musi prowadzić do błędnego ustalenia istotnego dla rozstrzygnięcia
Samo wykrycie nieprawidłowości w ocenie dowodu nie powinno kończyć analizy. Trzeba jeszcze odpowiedzieć na pytanie, jakie znaczenie miał ten błąd dla wyniku sprawy.
Jeżeli kwestionowany dowód dotyczy okoliczności całkowicie pobocznej, rozbudowany zarzut może nie prowadzić do osiągnięcia celu apelacji. Znacznie ważniejsze są te uchybienia, które wpłynęły na ustalenia stanowiące podstawę zastosowania prawa materialnego.
Przykładowo w sporze o zapłatę kluczowe może być ustalenie, czy świadczenie zostało wykonane, czy druga strona zgłosiła zastrzeżenia oraz kiedy roszczenie stało się wymagalne. Jeżeli błędna ocena dowodów doprowadziła do nieprawidłowego ustalenia jednej z takich okoliczności, zarzut ma bezpośrednie znaczenie dla rozstrzygnięcia.
W apelacji warto więc zachować logiczny ciąg. Najpierw wskazujemy dowód i sposób jego wadliwej oceny. Następnie pokazujemy prawidłowy wniosek, który powinien zostać z niego wyprowadzony. Na końcu wyjaśniamy, jakie ustalenie faktyczne zostało przez to dokonane nieprawidłowo i dlaczego ma ono znaczenie dla sprawy.
Takie podejście chroni również przed tworzeniem zbyt wielu zarzutów. Na egzaminie nie chodzi o zakwestionowanie każdego niekorzystnego zdania z uzasadnienia. Znacznie ważniejsze jest wybranie uchybień, które rzeczywiście prowadzą do oczekiwanej zmiany rozstrzygnięcia.
Art. 233 KPC na egzaminie radcowskim wymaga pracy z całym zadaniem
Przygotowanie zarzutu naruszenia art. 233 KPC nie powinno zaczynać się od gotowego wzoru. Najpierw trzeba poznać akta i ustalić, jakie fakty są dla klienta najważniejsze. Następnie należy sprawdzić, na podstawie jakich dowodów sąd ustalił te fakty i jak uzasadnił swoją ocenę.
Dopiero wtedy można zdecydować, czy rzeczywiście występuje podstawa do zakwestionowania oceny dowodów.
To szczególnie ważne na egzaminie radcowskim, gdzie czas może skłaniać do korzystania ze znanych konstrukcji. Schemat zarzutu jest pomocny, ale nie może zastąpić analizy. Zarzut bardzo rozbudowany, lecz niedopasowany do materiału zadania, może być słabszy od krótszego zarzutu wskazującego dokładnie dowód, naruszoną regułę rozumowania i wynikające z tego błędne ustalenie.
Trzeba również uważać na mieszanie różnych problemów procesowych. Nie każde zastrzeżenie dotyczące postępowania dowodowego należy automatycznie kwalifikować jako naruszenie art. 233 KPC. Czym innym jest ocena przeprowadzonego dowodu, czym innym pominięcie wniosku dowodowego, a jeszcze czym innym problem z prawidłowym ustaleniem ciężaru dowodu (EGZAMIN PRAWNICZY – zadania egzaminacyjne (kazusy) i odpowiedzi – aplikacja).
Rozpoznanie właściwego rodzaju uchybienia jest jednym z elementów prawidłowej konstrukcji apelacji.
Dobry zarzut pokazuje błąd sądu, a nie tylko inną wersję sprawy

Najważniejsza różnica pomiędzy skutecznym zarzutem naruszenia art. 233 KPC a zwykłą polemiką sprowadza się do sposobu argumentacji. Polemika przedstawia alternatywną ocenę: świadek był wiarygodny, dokument miał większe znaczenie, a zdarzenia przebiegały inaczej. Prawidłowo skonstruowany zarzut idzie krok dalej i pokazuje, dlaczego sposób rozumowania sądu naruszył reguły oceny materiału dowodowego.
Dlatego podczas przygotowań do egzaminu radcowskiego warto ćwiczyć nie tylko pisanie samych zarzutów, ale również analizowanie uzasadnień. Trzeba szukać sprzeczności, nieuzasadnionych wniosków, pominięcia istotnych powiązań między dowodami oraz sytuacji, w których wniosek sądu nie znajduje wystarczającego oparcia w materiale.
Zarzut naruszenia art. 233 KPC nie powinien być automatycznym elementem każdej apelacji cywilnej. Powinien pojawić się wtedy, gdy materiał zadania pozwala wskazać konkretną wadę oceny dowodów i wykazać jej znaczenie dla ustaleń faktycznych oraz rozstrzygnięcia.
Na egzaminie właśnie taka selekcja może być równie ważna jak znajomość samego przepisu. Celem nie jest bowiem napisanie, że sąd się pomylił. Trzeba pokazać, na czym ten błąd polegał, gdzie można go odnaleźć w materiale sprawy i dlaczego po jego usunięciu ocena sytuacji klienta powinna wyglądać inaczej.